strefa motywacji

Konsekwencja, systematyczność i silna motywacja to klucz do odniesienia sukcesu. Rozumiemy, że możesz mieć słabsze dni.
Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Program motywacyjny pomoże Ci na osiąganie codziennych małych zwycięstw.

SZCZERZE PRZYZNAJĘ, IŻ JEST TO MÓJ WIELKI SUKCES. JEST TO HISTORIA ZMIANY NAWYKÓW ŻYWIENIOWYCH, A WŁAŚCIWIE ZMIANA TRYBU ŻYCIA. TERAZ JESTEM ZDROWSZA, CZUJĘ SIĘ LEPIEJ I LEPIEJ WYGLĄDAM. NABRAŁAM PEWNOŚCI SIEBIE

Gdy zaczynałam walkę z moją otyłością czułam się ociężała, niezgrabna i sfrustrowana swoim wyglądem. Marzyłam o tym by uzyskać wagę, przy której kiedyś czułam się dobrze. Zaczęłam od zmiany diety i zaczęłam trochę więcej się ruszać. Szybko przyzwyczaiłam się do nowego trybu życia. Planowanie i przygotowywanie codziennych posiłków do pracy nie stanowiło żadnego problemu. Spełnienie marzenia czyli schudnięcie około 20 kg zajęło mi dwa lata.
 

„Chudnę bo jem”


Moje błędy żywieniowe polegały dotychczas na jedzeniu tłustych, dużych posiłków na koniec dnia oraz jedzeniu dużej ilości słodyczy od których mój organizm był uzależniony. Próbowałam odchudzać się metodami wyczytanymi z Internetu co dawało skutek wprost przeciwny od zamierzonego. W końcu trafiłam do specjalisty, jaką jest Pani Elżbieta Kolczyńska. To był strzał w dziesiątkę! Dietetyk wytłumaczyła mi, że aby schudnąć muszę przestać się odchudzać, a zacząć regularnie jeść zdrowe, niskokaloryczne potrawy. Do pracy nad sobą motywowały mnie okresowe badania masy i składu ciała. Każdy zgubiony kilogram przybliżał mnie do sukcesu i utwierdzał, że jestem na dobrej drodze. Czułam się wspaniale kiedy koleżanki w pracy pytały „co robisz że tak wyglądasz?” a ja mogłam im odpowiedzieć, że „chudnę bo w końcu jem…”.


Grunt to zdrowe odżywianie się i ruch!


Staram się zjadać pięć posiłków dziennie. Przygotowuję je sama i dbam o to by produkty były wysokiej jakości, bez konserwantów i polepszaczy smaku. Dieta, którą zaproponowała mi Pani Elżbieta jest smaczna, sycąca i zawiera moje ulubione produkty więc łatwo się ją stosuje. Nie wiąże się z żadnymi wyrzeczeniami. Ułożona jest specjalnie dla mnie. Siedząca praca nie daje mi okazji do spalania kalorii, więc trochę ruchu dawkuję sobie dopiero w domu: ćwiczenia na orbitreku i ćwiczenia na brzuch. To minimum wystarcza żeby poczuć się lepiej i odzyskać kondycję.
 

Jutro jest dziś
 

Wszystkich którzy chcieliby bardziej zadbać o siebie, trochę schudnąć i żyć zdrowiej polecam by nie odkładali tego do jutra, ale zaczęli już od teraz. Poczujecie się piękniejsi, młodsi i zdrowsi. Niech „jutro” będzie „dzisiaj”. Zróbcie żywieniowy rachunek sumienia i odpowiedzcie sobie czy żyjecie zdrowo. Czy Wasze serce jest zdrowe i długo Wam posłuży? Czy wyglądacie zdrowo i młodo? Czy w Waszym jadłospisie częściej goszczą czekoladki niż jabłka?


Wypowiedź dietetyka prowadzącego, pani Elżbiety Kolczyńskiej z poradni Dobry Dietetyk w Pruszkowie.

Pani Agnieszka wykazała się dużą sumiennością, wytrwale dążyła do celu i opłaciło się ! Zmieniła zupełnie nawyki żywieniowe co przełożyło się na trwałą poprawę samopoczucia. Niewątpliwym sprzymierzeńcem w walce z nadmiarem kilogramów stał się wysiłek fizyczny, który Pani Agnieszka na stałe włączyła do swojego codziennego grafiku.
 

Gratuluję serdecznie. Mam nadzieję, że Pani historia stanie się inspiracją dla innych.
 

Zrzuciłam 20 kg!

więcej...>

PEŁNA NADZIEII, WIARY I DETERMINACJI

Mając sporą nadwagę, która coraz bardziej mi doskwierała, a wiedziałam, że sama już sobie nie poradzę postanowiłam wybrać się do dietetyka. Byłam pełna nadziei i wierzyłam, że to właściwa droga. Do wizyty przekonałam również moją przyjaciółkę, z którą razem próbowałyśmy się odchudzać oczywiście bez rezultatów. Z przyjaciółką było trochę ciężej żeby ja przekonać, ale w końcu udało się i na wizytę trafiłyśmy razem w listopadzie 2016r.
 

TRUDNE POCZĄTKI

Początek diety był sporym wyzwaniem i nie było łatwo jednak, to wcale mnie nie odstraszało. Byłam tak pozytywnie nastawiona, że mój brak tarczycy, i to że byłam świeżo po zabiegu, po którym musiałam  leżeć nie stał w mojej głowie na przeszkodzie. Byłam jedynie zła, że nie mogę ćwiczyć przy stosowaniu diety. Ale po kilku  ciężkich tygodniach zaczęłam wracać do formy i było coraz lepiej. Nawzajem z przyjaciółką się wspierałyśmy i cały czas trzymałyśmy razem. Razem spotykałyśmy się żeby ćwiczyć i robić zakupy związane z dietą. Moim zdaniem dużo łatwiej jest się odchudzać z kimś niż samemu !!!
 

TERAZ JUŻ TYLKO Z GÓRKI

Większa połowa przygody z odchudzaniem już za mną. Straciłam od listopada do maja ponad 20 kg.  Jeszcze do zgubienia zostało ale  w chwili obecnej myślę sobie, że sukces już odniosłam. Kiedy patrzę na zdjęcia i porównuje je ze sobą nie mogę się nadziwić jak wielka jest różnica.
 

SAMOPOCZUCIE I WYGLĄD NIE TEN SAM

W trakcie stosowania diety bardzo zauważalne były zamiany w moim samopoczuciu. Przestałam odczuwać częste bóle głowy, mam pełno energii i czuje się fenomenalnie. Moje nawyki żywieniowe radykalnie się zmieniły również moja rodzinna zaczęła lepiej i zdrowiej się odżywiać. Ta cała dieta nie tylko sprawiła, że straciłam kilogramy ale i swoje nawyki żywieniowe, które mają bardzo korzystny wpływ na mnie i moją rodzinę. Zamierzam w swoim życiu kontynuować zdrowe odżywianie nawet po zakończeniu przygody z odchudzaniem.
Podjęcie próby z odchudzaniem uważam za słusznie podjętą decyzję, która zmieniła moje życie o 180 stopni !!!

więcej...>

ZA NAMOWĄ PRZYJACIÓŁKI PO WIELU TRUDACH ODCHUDZANIA I BRAKIEM WIARY DAŁAM SIĘ PRZEKONAĆ NA WIYTĘ U DIETETYKA

Po urodzeniu drugiego dziecka zamiast chudnąć stopniowo cały czas przybierałam na wadze. Zaczęłam więc sama na własna rękę się odchudzać. Dieta, aqua aerobic, rower i wiele innych prób, jednak nic nie przynosiło skutków. Za każdym razem gdy wchodziłam na wagę było mnie więcej i więcej. Nie mogłam sobie z tym poradzić. Z czasem okazało się, że cierpię na niedoczynność tarczycy. Do przywrócenia poziomu hormonów do normalnego funkcjonowania potrzebowałam aż ok. 2 lat. Wtedy przynajmniej przestałam tyć, a waga po raz pierwszy stanęła w miejscu. Po nieudolnym zmaganiu się z otyłością dałam się namówić przyjaciółce na wizytę u  dietetyka i tak trafiłam pod skrzydła Pani Eli wraz z przyjaciółką – gdyż postanowiłyśmy razem się odchudzać. Przyznam, że na początku do całej sprawy podchodziłam bardzo sceptycznie i nie wierzyłam, że przyniesie to jakiekolwiek efekty tym bardziej z chorobą Hashimoto.
 

CZAS DZIAŁAĆ
 

Współpracę z Panią Dietetyk rozpoczęłam w listopadzie 2015 roku z wagą 91 kg. Na początku diety stosowałam się do wszystkich zaleceń bez większego entuzjazmu i wiary. Przyjaciółka zupełnie odwrotnie: pełna wiary, nadziei, optymizmu. Kiedy ja mówiłam, że to bez sensu Ona zaraz wybijała mi to z głowy i mówiła, że nie ma mowy żebym się poddała J. Po pierwszych efektach moje nastawienie zaczęło się zmieniać i każdy kolejny malutki sukces sprawiał, że wierzyłam coraz bardziej, że jednak jest to możliwe. Z każdym dniem motywowałam się jeszcze bardziej do działania mimo, że przygotowywanie posiłków, które zajmowało mi dużo czasu denerwowało mnie.  Po pewnym czasie nawet nie wiem kiedy przestało być to takie trudne i sprawiało przyjemność.
 

ZMIANY NA DOBRE


Będąc już jakiś czas na diecie zauważyłam nie tylko zmiany w wygładzie ale i w tym jakie mam samopoczucie. Czułam się lekka, pełna energii, zniknęły problemy trawienne. Jest to coś niesamowitego jaki ma wpływ na Nas samych, to co jemy. Zmiany zaszły również w sposobie przygotowywania wszystkich posiłków nie tylko tych, które mam w diecie ale i  dla rodziny. A najfajniejsze jest, to że nawet nie wiem, w którym  momencie to się stało. Po zakończeniu diety nadal chce się odżywiać zdrowo i z głową, a nie robić ze swojego ciała śmietnik.

Z czystym sumieniem stwierdzam, że była to jedna z najlepszych podjętych decyzji. A dowodem jest stracone 20 kg. Łatwo nie było, ale w końcu czuje się fantastycznie we własnym ciele.
 

Mogłam JA możesz TY !

więcej...>